-
Środa, 16 marca 2011
-
"...kotów kat ma oczy zielone..."
-
-
Środa, 27 października 2010
-
albo nowy wyświetlacz albo w ogóle nowy telefon - zależy co taniej wyjdzie...
-
-
Poniedziałek, 25 października 2010
-
przejebany weekend... Tygrys idzie się zrelaksować do pracy, potem zapewne Reflinka w Przechyłach... :))
-
-
Sobota, 9 października 2010
-
nota bene... do Korsarza wymarsz! :))
-
w domu zastałam bratostwo, załapałam się na pizzę, pobawiłam się z Maciusiem i to by było na tyle z odsypiania... skoro za godzinę znów do Korsarza...
-
padam... po wczorajszym Korsarzu przespałam 1,5h i na 6 rano do pracy, potem szybki kurs na Pola i do domu na zimne piwko i lulu (w dowolnej kolejności...)
-
-
Piątek, 8 października 2010
-
Sobota, 2 października 2010
-
Tygrys w ramach wolnego weekendu nawiedzi dziś Futii Drink i posłucha The Rocknocks :) i tym razem nie zedrze głosu jak ma śpiewać w Przechyłach pojutrze :))
-
-
Czwartek, 30 września 2010
-
nawet nie chce mi się pisać - mieliśmy przemeblowanie w pracy, sklepik wygląda pięknie, ale padam z nóg...
-
-
Sobota, 25 września 2010
-
no więc w związku z tym Tygrys idzie dalej spać przed pracą... jakoś trzeba później w Futii zaśpiewać :))
-
a i Przechyły wyszły super! tylko nie wiedzieć czemu Tygrysa coś głowa boli :P
-
Meltrad jak zwykle kochany, super Was było znów zobaczyć, posłuchać (potańczyć)... i dziękuję Tomku za "Cyganów" :))
-
-
Piątek, 24 września 2010
-
tak właściwie, to powinnam się już w wannie moczyć... tylko mi się d... nie chce ruszyć :P
-
najpierw Meltrad w Irishu, potem urodziny Rudego w Przechyłach... a że wreszcie ma jutro na 2-gą zmianę, będzie git!! :))
-
Tygrys chory i padnięty o pracy, będzie się relaksował dzisiaj... a co! ;)
-
-
Środa, 22 września 2010
-
a już się ucieszyłam, że się uchowałam od przeziębienia... a tu taka liiiipaaa... no więc Tygrys się rozchorował...
-
-
Poniedziałek, 13 września 2010
-
to teraz sprint do pracy... i znów do 22-giej... :)
-
szykowanie się do pracy nabiera tempa - za 45min trza wyjść a jeszcze tyle do zrobienia...
-
z paskudnym bólem głowy robię sobie fajki i szykuję się do pracy... swoją drogą dziwne... prosto z pracy obiadek i łóżeczko, zero alkoholu, a głowa głupieje...
-
-
Piątek, 3 września 2010
-
ogarniam kociokwik w domu, a potem wybywam gdzieś świętować narodziny bratanka :)) ma ktoś pomysł na imprezę?
-
-
Środa, 24 lutego 2010